To były spokojne zwierzaki, które znała cała wieś. Często biegały po polu swoich właścicieli, towarzysząc im w pracach. Czasami zostawały tam dłużej, pilnując terenu przed niszczącymi uprawy dzikami. Pewnej nocy komuś się to nie spodobało. Zostały znalezione martwe.

Wszystko działo się w Pierławkach pod Działdowem. Dokładnie na wybudowaniach tuż za torami kolejowymi w stronę Lidzbarka. Tam nieopodal zalesionego terenu mieszkają państwo Niewiadomscy, którzy prowadzą swoje gospodarstwo. Na polu zawsze towarzyszyły im dwa psy – 7-letni „Domel” oraz jego roczny syn „Junior”. Mimo swoich rozmiarów były bardzo łagodne. Znali je wszyscy. Nikomu nie zagrażały, nawet listonoszom, których przecież wiele czworonogów nie toleruje. Zdarzało się, że spały w domu, razem z właścicielami. Pewnego dnia nie wróciły na noc. Dla właścicieli nie było to dziwne, ponieważ często, zwłaszcza w ciepłe dni, wędrowały gdzieś w okolicach domu. Niepokojący dla pana Roberta był jednak fakt, że psy nie przybiegły, kiedy wyjechał na pole. W czwartek, 30 sierpnia około godziny 11.00 gospodarz doznał szoku. Podczas koszenia łąki prawie najechał na swoje psy. Leżały martwe, w bliskiej od siebie odległości. „Domel” miał widoczną ranę postrzałową, „Junior” dziwnie wykrzywiony łeb.

Więcej w aktualnym wydaniu TD.

Tygodnik Działdowski

Szukasz skutecznej reklamy prasowej? Decydując się na reklamę w „Tygodniku Działdowskim" docierasz do mieszkańców powiatu działdowskiego, a także ościennych gmin.
ul. Długa 9 a, 06-500 Mława
23 654 38 32
redakcjad@tygodnik-dzialdowski.pl

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco!