O pasji, która zrodziła się 4 lata temu, pierwszym udanym zdjęciu, fotografowaniu najmłodszych, o nagrodach i wyróżnieniach oraz o książce „Wierszyki do oglądania” rozmawiamy z Beatą Gołębiewską, której klimatyczne zdjęcia budzą w ludziach pozytywne emocje i przywołują wspomnienia. 

- Fotografia jest dla pani hobby, pasją, sposobem na spędzanie wolnego czasu, może tym wszystkim, a może czymś jeszcze?
- Zdecydowanie pasją. To działa tak, że zaczyna się robić coś i nie można już przestać, nie można już tego zatrzymać. Myśli się o tym, kiedy będzie kolejny czas ku temu, a świat widzi się obiektywem, nie oczyma.

- Jak i kiedy to się zaczęło?
- Zaczęło się 4 lata temu, kiedy zrobiłam pierwsze zdjęcie, czarno-białe. Coś mnie wówczas złapało za serce, krew krążyła inaczej. Teraz wiem, że to miłość na zawsze. 

- Pierwszy aparat i pierwsze zdjęcie, z którego była pani naprawdę zadowolona?
- Aparat pożyczyłam na moment od koleżanki i zrobiłam zdjęcie mojej córeczce. Było takie… inne. Zrobiłam tego dnia jeszcze setki innych zdjęć, ale nie były one już takie magiczne. Po kilku dniach kupiłam sobie taki sam aparat. Myślałam, że tylko ten, a nie inny aparat robi takie fajne zdjęcia (śmiech). Jakże się zdziwiłam, gdy kolejne zadowalające mnie zdjęcie zrobiłam dopiero po miesiącu prób. Ale zdążyłam się bardzo wkręcić.

- Dziś, w dobie mediów społecznościowych, każdy pochwalić może się zdjęciami, które wykonał. Jednak takich, które są nie tylko dobre technicznie, ale mają to „coś” nie ma już tak wiele. Fotografie pani autorstwa na pewno się podobają, ale z komentarzy na facebooku wynika, że u wielu budzą miłe wspomnienia i wiele pozytywnych emocji. Mam na myśli przede wszystkim klimatyczne zdjęcia Działdowa. Skąd pomysły, żeby pokazać na zdjęciu to, a nie inne miejsce, w taki, a nie inny sposób?
- To wychodzi naturalnie, zawsze mam aparat przy sobie, dlatego mam taki maluki (śmiech). Jestem samoukiem, amatorem fotografii, wiec próbuję, badam i pokazuję, sprawdzam, czy podoba się innym. Dla mnie najważniejsze jest światło i perspektywa. Staram się pokazać innym to, czego na co dzień nie widzą - inną perspektywę lub wyciągnąć ze świata trochę więcej koloru. 

Cała rozmowa w dzisiejszym wydaniu TD. 

Tygodnik Działdowski

Szukasz skutecznej reklamy prasowej? Decydując się na reklamę w „Tygodniku Działdowskim" docierasz do mieszkańców powiatu działdowskiego, a także ościennych gmin.
ul. Długa 9 a, 06-500 Mława
23 654 38 32
redakcjad@tygodnik-dzialdowski.pl

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco!